|
Mario Theisen  Robert Kubica zajął czwarte miejsce w kwalifikacjach do Grand Prix Australii. Polski kierowca BMW-Sauber twierdzi, że mógł być trzeci, ale przeszkodził mu błąd Nico Rosberga z Williamsa.
Czwarte miejsce to bardzo dobry wynik, ale byłoby dziwne, gdyby Kubica po kwalifikacjach skakał z radości. Nie był do końca zadowolony, uważa, że mógł wywalczyć trzecią pozycję, tuż za dwójką kierowców Brawn GP - Jensonem Buttonem i Rubensem Barichello.
- Straciłem mnóstwo czasu na ostatnim szybkim okrążeniu, ponieważ Nico Rosberg wyjechał poza tor i wzniecił wielką chmurę kurzu. Zabrudziły mi się opony, to była katastrofa - wyjaśnia Kubica.
Jak sam mówi, błąd Niemca zepchnął go co najwyżej o jedną pozycję. - Bolidy Brawn GP były niemożliwe do prześcignięcia, ale trzecie miejsce było możliwe - powiedział polski kierowca tuż po kwalifikacjach.
- Z czwartego miejsca jestem całkiem zadowolony. Patrząc na nasze wyniki w treningach, osiągnęliśmy więcej niż się spodziewaliśmy. Jeśli chodzi o bolid, to dokonaliśmy dużego postępu, dzięki czemu mogłem zanotować dobrych czasów. Jestem zadowolony z tego, co pokazałem - dodał polski kierowca.
Theissen: fantastyczny Kubica Robert w kwalifikacjach był fantastyczny, radził sobie doskonale zarówno z małą, jak i z dużą ilością paliwa w bolidzie. Jego czwarte miejsce przerosło nasze oczekiwania - mówi Mario Theissen, szef zespołu BMW Sauber.
- Niestety Nick Heidfeld nie awansował do trzeciej części kwalifikacji, choć zabrakło mu niewiele. Jest jednak i dobra strona - to daje nam więcej możliwości w wybraniu strategii na wyścig - ruszając z 11. miejsca Nick może zatankować bolid dowolną ilością paliwa - dodaje Theissen. - Obydwa auta nie miały żadnych problemów technicznych. Nasza nowa załoga w boksach wykonała świetną robotę - pochwalił swój zespół dr Theissen.
|