Start Szukaj Forum Kontakt Artykuły Księga gości Galeria zdjęć Wyniki live Słowniczek

Galeria zdjęć

Kolporter RSS

Start arrow Wywiady
Wywiady
W tej sekcji publikujemy wszelkie wywiady i wypowiedzi ludzie ze świata formuły 1, lecz przedewszystkim te w których udział brał Robert Kubica.

Kubica: Będę walczył do końca Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
Autor: rp.pl   
13.10.2008.

Robert Kubica dla „Rz”. To drugie miejsce jest bardziej cenne niż zwycięstwo w Grand Prix Kanady – mówi kierowca BMW Sauber

Przeskoczyć tuż po starcie aż o pięć miejsc to chyba nie zdarza się często?
Robert Kubica: Rzeczywiście, nie przypominam sobie, ale teraz sam start był kiepski. Sprzęgło się ślizgało i nawet spadłem o jedno miejsce, za Jarno Trullego. Szczerze mówiąc, nawet nie widziałem całego zamieszania przede mną, skupiałem się na Jarno. Nagle wszyscy z przodu gdzieś zniknęli, jak kręgle po dobrym rzucie kulą. W sumie miałem szczęście, bo bardzo spóźniłem hamowanie i gdyby ktoś przede mną normalnie zmieścił się w zakręcie, to pewnie bym go uderzył.

Nie dało się bardziej uciec przed Alonso?
Próbowałem wszystkiego. On sobie spokojnie jechał za mną, nawet nie starał się zbliżyć. Tutaj i tak nie za bardzo da się wyprzedzać, więc po prostu czekał i się doczekał. Gdy po tankowaniu wyjechał przede mną, nie mogłem już nic zrobić. Inżynier popędzał mnie przez radio, ale gdy przejechałem jedno okrążenie o pół sekundy szybciej, opony się przegrzały i przez parę kolejnych rund musiałem je schładzać.

Na czym polegały problemy z oponami?

Kiedy temperatura toru jest dość niska, opona zaczyna się ślizgać i wierzchnia warstwa gumy się ściera, powstają takie kuleczki na powierzchni. Trzeba przejechać kilka okrążeń, zanim to się przetrze. Próbowałem zmieniać ustawienia samochodu, aby przynajmniej na tylnej osi opony trzymały lepiej, ale to nic nie dawało. Szczególnie ciężko było na ostatnim komplecie opon, wtedy zbliżył się do mnie Kimi. Zacząłem wtedy bardziej agresywnie przejeżdżać pierwszy nawrót, żeby oczyścić opony.

Walka z Raikkonenem była bardzo widowiskowa.
Tak, wygląda na to, że za każdym razem na torze Fudżi walczę w końcówce z którymś Ferrari. Rok temu był to Massa i wtedy przegrałem, tym razem udało się obronić przed Kimim. Wiedziałem, że on może mnie wyprzedzić w zasadzie tylko przed pierwszym nawrotem, więc pilnowałem się, żeby mieć dobre wyjście na prostą startową. Nie było łatwo, raz zrównał się ze mną przed trzecim zakrętem. Tam jest miejsce tylko na jeden samochód. Ja nie odpuściłem, on też nie. Wyjechał na pobocze i było już po wszystkim. Potem opony się oczyściły i mogłem mu trochę odjechać. 

Czytaj całość
 
Kubica: mogłem być na podium, ale... Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
Autor: Przegląd Sportowy   
08.09.2008.

Kubica Robert
Kubica Robert
- Ostatnie trzy, cztery miesiące trochę przespaliśmy. Zespół ostatnio więcej czasu poświęcił na rozwiązanie problemów Nicka niż na pomoc człowiekowi, który walczy o podium w klasyfikacji kierowców na koniec sezonu. - mówi Robert Kubica, któremu BMW Sauber jakoś nie bardzo chce pomóc w sukcesie.

Co stało się podczas drugiego pit stopu?
Straciłem dużo czasu i szansę na podium. Po nim powróciłem na tor na ósmej pozycji i kiedy zaczęło padać, zaryzykowałem, że dojadę do mety na oponach na suchą nawierzchnię. Nie wiedziałem jednak, jakie są prognozy pogody, ponieważ mieliśmy problemy z radiem. Nie rozumiałem, co mówią do mnie inżynierowie. Potem Nick założył opony deszczowe i to był koniec. Dojechałem do mety na szóstym miejscu.

Czy nie mógł pan także zmienić opon?
Nie. Dobrze, że w tej sytuacji postanowiono mnie nie wzywać, bo skończyłbym jeszcze dalej. Musiałbym czekać, aż najpierw obsłużą Nicka. Taki podwójny pit stop kosztowałby mnie stratę kolejnych dziesięciu sekund.

Skąd tak duże problemy podczas drugiego tankowania?
Cóż, piszą o tym w oficjalnym oświadczeniu prasowym. Był jakiś problem.

W wywiadzie dla telewizji żalił się pan na zespół twierdząc, że za bardzo koncentruje się na Nicku Heidfeldzie...
Powiedziałem tylko, że ostatnie trzy, cztery miesiące trochę przespaliśmy. Zespół ostatnio więcej czasu poświęcił na rozwiązanie problemów Nicka niż na pomoc człowiekowi, który walczy o podium w klasyfikacji kierowców na koniec sezonu.

Czy to dotyczy tego wyścigu?
Głównie kilku ostatnich wyścigów. Każdy ma problemy i każdy popełnia błędy, szkoda jednak, że tak poważne. Mogłem zarobić sześć punktów i znów stanąć na podium, co w takim bolidzie byłoby dużym wyczynem. 

 
Kubica: w Walencji wszystko się wyjaśni Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
Autor: WP.pl   
21.08.2008.


Już w najbliższą niedzielę kierowcy Formuły 1 powrócą do walki o tytuł najlepszego kierowcy F1. Wyścig odbędzie się na nowym ulicznym torze w Walencji. Polski kierowca BMW Sauber, który lubi ścigać się na takich torach udzielił serwisowi f1.com wywiadu, w którym powiedział, że w Walencji liczy na powrót do wysokiej formy.

Po początkowych sukcesach, wyścig o GP Węgier musiał być dla Ciebie rozczarowaniem. Mario Theissen powiedział, że wasz bolid był momentami najwolniejszy na torze. Jak Ty oceniasz tą sytuację z perspektywy kierowcy? 

Robert Kubica: Pierwsze okrążenia po starcie były szczególnie ciężkie. Trudno było zapanować nad bolidem, w moim odczuciu ciśnienie w oponach było za wysokie. Jedyne co kierowca może zrobić w takiej sytuacji to zwolnić.

Jakie to uczucie, kiedy bolid, który do tej pory był niezawodny nagle zaczął zawodzić?

Niezawodność to była naszą najmocniejszą stroną, ale nie powinno być tak, że tylko to jest naszą siłą. Dla kierowcy niezawodność bolidu to rzecz oczywista, problem pojawia się wówczas, kiedy jej brakuje.

Theissen uważa, że problem z tempem jazdy mógł wynikać ze złego ustawienia bolidu lub stanu toru. Jak byś się odniósł do tych słów?

Cóż, moja czwarta pozycja w kwalifikacjach pokazuje, że bolid był w porządku, a warunki na torze podczas wyścigu były podobne do tych z kwalifikacji. Problemem były opony, mieliśmy także drobne kłopoty techniczne, które również źle wpłynęły na naszą formę. 

Zmieniony ( 21.08.2008. )
Czytaj całość
 
Kubica: nie wiem, jak jest w Polsce Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
Autor: WP.pl   
12.07.2008.

Robert Kubica podczas Grand Prix Niemiec będzie chciał powetować sobie straty jakie poniósł podczas wyścigu na Silverstone. Dla polskiego kierowcy wyścig o GP Wielkiej Brytanii był drugim w tym sezonie, którego nie zdołał ukończyć. W wyniku tego Kubica spadł na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej, jednak do liderów (Hamiltona, Raikkonena i Massy) traci zaledwie dwa punkty.

Czy po nieudanym wyścigu na Silverstone wciąż myślisz o mistrzowskim tytule?

Po wyścigu w Anglii sytuacja w stawce niewiele się zmieniła. Do lidera klasyfikacji tracę tylko dwa punkty.

Ale mogłeś mieć tych punktów więcej!

Mogłem, ale nie mam. Nie widzę tu dużej różnicy. Sezon jest bardzo długi. Przed nami jeszcze dziewięć wyścigów i wszystko może się wydarzyć. Zobaczymy, wciąż przed nami daleka droga.

Rywalizacja o Grand Prix Niemiec to domowy wyścig dla BMW Sauber. Czy dla Ciebie również?

Nie. Dla zespołu jest to wyścig szczególny z wielu powodów. Jednak dla mnie bardziej "domowy" jest kolejny wyścig w kalendarzu - na Węgrzech. Z pewnością będzie tam wielu polskich kibiców. Przed nami więc dwa wyścigi "domowe" - dla BMW w Niemczech i dla mnie w Budapeszcie.

W Wielkiej Brytanii panuje istne szaleństwo na punkcie Lewisa Hamiltona. Jak jest w Polsce?

Nie wiem. Nieczęsto bywam w Polsce, jednak z pewnością zainteresowanie Formułą 1 jest większe niż kiedykolwiek. To normalna sytuacja, gdy kierowca z danego kraju odnosi sukcesy. Podobnie jest w Anglii, tak samo w Hiszpanii w przypadku Fernando Alonso.

Czytaj całość
 
"Kubica staje się supergwiazdą Formuły 1!" Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 3
Autor: WP.pl   
27.06.2008.

Wolfgang Rother to jeden z najbardziej cenionych europejskich dziennikarzy motoryzacyjnych. W Polsce zasłynął głownie z prowadzenia programu "MotorVision", który obok brytyjskiego "Top Gear" uważany jest za najlepszy w branży. Podczas testów F1 na torze Silverstone spotkaliśmy Rothera w pawilonie BMW Sauber.

Jak pan ocenia dotychczasowy sezon F1?

Uważam, że dawno nie mieliśmy tak emocjonującego sezonu! Po latach dominacji Michaela Schumachera czy wcześniej Mikki Hakkinena, tym razem mamy do czynienia z rywalizacją, w której uczestniczy kilku kierowców. Każdy z nich ma szanse na mistrzostwo. To wspaniale!

Kto według pana ma w tym roku szanse na mistrzowski tytuł?

O tytuł walczyć będzie co najmniej kilku kierowców - są obaj kierowcy Ferrari. Felipe Massa, który ostatnio pokazał się ze znakomitej strony i chyba nikt nie przepuszczał, że będzie tak mocny. Jest też Kimi Raikkonen, wciąż aktualny mistrz świata. W McLarenie mamy Lewisa Hamiltona, który dysponuje wspaniałym bolidem i wielkim talentem. On zawsze jest groźny. Drugi z kierowców McLarena zawodzi - Heikki Kovalainen nie zdobywa tylu punktów, ile oczekiwano.

Nie możemy zapominać o Waszym rodaku - Robercie Kubicy, który staje się powoli supergwiazdą Formuły 1. W tym sezonie Robert udowadnia, że jeśli tylko ktoś z McLarena czy Ferrari popełni błąd - on go wykorzysta i będzie walczył o zwycięstwo.
 

 

Zmieniony ( 27.06.2008. )
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 10

Grand Prix Hiszpanii

     
pozostało:
    0 dni, 0 godzin, 0 minut

Logowanie






Hasło?
Konto? Zarejestruj się!

Sondy

Kto będzie mistrzem w kolejnym sezonie F1?
 
Jaką ocenę wystawisz Kubicy za GP Bahrajnu?
 
Które miejsce zajmie Kubica w GP Hiszpanii
 

Gościmy

Odwiedza nas 42 gości

Linki partnerskie

Norwegia od zawsze była popularna wśród pracowników, jednak obecnie praca w Norwegii jest bardzo chętnie podejmowana przez polaków.



Sprzęt komputerowy, oraz monitory LCD po najlepszych cenach w sklepie Funtech.pl



Hobby jakim jest wędkarstwo to prawdziwa męska rzecz.

Nowy program rozrywkowy na antenie TVN. Mam Talent czyli Got Talent.




Zatrudnienie i Praca w Danii to szansa na wysokie zarobki dla Polaków.





hacking



Am besten TFT und LCD Monitore




Darmowe mp3


Życzenia


Emoty